Betel.tv na Youtube Betel na Facebooku

M. Hydzik - Dary i owoce Ducha Świętego, wykład 4

Dary Ducha Świętego » M. Hydzik - Dary i owoce Ducha Świętego, wykład 4

2017-03-03 01:25

Dar zachęcania

A mamy różne dary... jeśli kto napomina (zachęca) to w napominaniu (zachęcaniu). (Rz.12,8) Został on wymieniony przez apostoła Pawła w Liście do Rzymian i w naszym starym tłumaczeniu nazwano go darem napominania. W oryginale greckim występuje tu słowo parakleo i oznacza ono dosłownie: zachęcać, dodawać odwagi, pocieszać, pobudzać. Pan Jezus Ducha Świętego nazwał parakletos co znaczy pocieszyciel, wspomożyciel. (Jn 14,16). Nowsze tłumaczenia Nowego Testamentu zastosowały już słowo zachęcać. Dar ten spełnia w Kościele bardzo ważną rolę, bo coraz więcej ludzi oczekuje i potrzebuje zachęty i pocieszenia. Ludzie w świecie w roztargnieniu duszy udają się do psychologów, wróżek albo szukają ukojenia w alkoholu lub narkotykach. Ludzie w Kościele powinni być otwarci na działanie tego daru, bo i w Kościele jest sporo osób zasmuconych, zniechęconych i zrezygnowanych.

Zwróćmy uwagę na działanie tego daru w Nowym Testamencie. Niewątpliwie dar ten posiadał Barnaba. Już samo imię „Barnaba” sugeruje jego naturę, bo znaczy ono „Syn Pocieszenia” (Dz 4,36): I tak, Józef, nazwany przez apostołów Barnabą, co się wykłada Syn Pocieszenia... Wniosek z stąd prosty, gdyby Barnaba nie był obdarowany tym darem, apostołowie nie nazwaliby go Synem Pocieszenia. Nawet apostoł Paweł zawdzięcza Barnabie pocieszenie. Był bowiem w życiu Pawła taki moment, że gdy przybył do Jerozolimy i chciał się przyłączyć do uczniów (apostołów), został odtrącony, bo wszyscy się go bali. Pamiętali bowiem, że wydał on nakaz ukamienowania Szczepana. I wtedy pojawił się Barnaba, wziął go, zaprowadził do Apostołów i opowiedział o nawróceniu Pawła w drodze do Damaszku. Dzięki temu Paweł został przyjęty i zachęcony. Nie byłoby pewnie drugiej Ewangelii - Ewangelii Marka - gdyby nie obdarowany tym darem Barnaba. Jan Marek wyruszył w pierwszą podróż z Pawłem i Barnabą, ale w czasie podróży być może z powodu niewygód zrezygnował z niej. Apostoł Paweł zrezygnował więc z Marka nie dając mu drugiej szansy. Doszło nawet do nieporozumienia między Pawłem i Barnabą, bo Barnaba stanął w obronie Marka. Czy postąpił słusznie? Osobiście uważam, że tak. Udali się bowiem Barnaba i Marek na Cypr i tam głosili Słowo. Z tej kłótni wynikły dwie korzyści: po pierwsze Ewangelia była głoszona i na Cyprze, po drugie w Królestwie Bożym pojawił się drugi duet: Barnaba i Marek oraz Paweł i Sylas (Dz 15,39-41). A poza tym kto wie, czy mielibyśmy drugą Ewangelię napisaną właśnie przez Marka. Brakuje dziś po zborach „Synów Pocieszenia” - ludzie bardziej wolą krytykować, choć takiego daru nie ma na stronicach Biblii.

Dary spektakularne

Trzecią listą wymienioną przez apostoła Pawła w 2 Liście do Koryntian od 9 do 12 wiersza, są dary spektakularne. Należą do nich:

  1. Słowo mądrości;
  2. Słowo wiedzy;
  3. Wiara;
  4. Dary uzdrawiania;
  5. Dar czynienia cudów;
  6. Dar rozróżniania duchów;
  7. Dar proroctwa;
  8. Języki;
  9. Tłumaczenie języków.

W ostatnim czasie stosunkowo dość dużo pisze i mówi się na temat darów mocy inaczej spektakularnych. Niestety, nie zawsze to, co słyszymy lub czytamy jest sprawiedliwe i prawdziwe. Ileż wręcz demagogi, oczerniania, przesady i niesprawiedliwych opinii jest w tym, co się mówi i pisze. Mówię z goryczą i ubolewaniem; było i jest wiele przesady, nadużyć, emocji, manipulowania ludźmi w praktyce manifestowania darów. Ale nawet jeśli tak było i gdzieniegdzie jest, to nie dyskryminuje darów, świadczy raczej o słabości i zawodności naczynia – człowieka. Świadczy to, że potrzebne jest nam więcej pokory i poddania się Bogu, aby nas uczył, jak nie przynosić Mu wstydu. Nie chciałbym być źle zrozumiany, ale pozwolę sobie mimo wszystko przypomnieć, że tak w Starym jak i Nowy Testamencie moc Boża objawiała się nawet wtedy, gdy ludzie zawodzili i nadużywali, a nawet grzeszyli. Nie oznacza to, że Bóg zgadzał się z tym, co oni czynili, ale mimo to ciągle przez nich działał. Wymińmy niektóre z nich:

Samson

W księdze Sędziów 16,1 czytamy, że spędził on noc z niewiastą lekkich obyczajów. Należałoby więc oczekiwać, że w związku z tym, ustanie manifestacja mocy Bożej. Tymczasem w 16 rozdziale w wierszach od 2-3 czytamy, że zaraz po tym, z nadnaturalną mocą wyniósł on bramę miasta na szczyt góry.

Zbór w Koryncie

W 1Kor 1,7 Paweł pisze, że Zborowi w Koryncie nie brakowało żadnego daru duchowego. Tymczasem w 3,1 nazywa ich Paweł „cielesnymi” ponieważ czynili i przyzwalali na akty gorszące: niemoralność seksualna (5,1-2), upijanie się w czasie wieczerzy, niewiara w zmartwychwstanie.

Zbór galacki

Także i w tym zborze działy się cuda i ludzie byli chrzczeni Duchem Świętym. Ale co do ich życia można mieć wiele uwag: odwracali się od łaski, poddawali się legalizmowi zakonnemu. W tej sytuacji nieuczciwe jest posługiwanie się nieprawidłowościami, a nawet nadużyciami ludzi przeciwko darom Ducha. Niekiedy odnosi się wrażenie, że bardziej wierzy się w zwodnicze możliwości demonów niż w możliwości Ducha Świętego.

Różne poglądy na temat darów

W nauczaniu chrześcijańskim pojawiają się różne poglądy na temat manifestacji darów Ducha Świętego. Zapoznajmy się z niektórymi z nich:

Pierwszy: dary ustały po okresie apostolskim.
Teorię tę spopularyzował na początku XX wieku teolog Benjamin Warfiel dowodząc, że okres cudów w Biblii można podzielić na trzy okresy:

  • Od Mojżesza do Jozuego
  • Od Eliasza do Elizeusza
  • Od Jezusa do Apostołów
W związku z tym, wraz ze śmiercią ostatniego apostoła (Jana) dary Ducha ustały i już się nie objawiają w taki sposób, jak miało to miejsce na początku. W moim przekonaniu nigdy nie było zamiarem Boga wycofywać dary Ducha. Jeśli nawet się nie objawiały i nie objawiają w takim stopniu jak na początku, dowodzi to raczej odstępstwa i zletnienia Kościoła, a nie wycofania darów Ducha. Już w Starym Testamencie w innych nieco sytuacjach zdarzały się tego typu zaniedbania. Na przykład Bóg dał swojemu ludowi dar w postaci Pięcioksiągu Mojżesza. Przez jakiś czas był on używany i był błogosławieństwem. Później jednak na skutek odstępstwa i lekkomyślności został zagubiony. Dopiero w 622 roku przed narodzeniem Chrystusa, za króla Jozjasza, został na nowo odkryty i stał się powtórnie błogosławieństwem (2Król 22,8).
Drugi przykład. Na początku apostołowie głosili zbawienie z łaski. Później poselstwo to zostało zaniechane a zastąpiono je poselstwem o zbawieniu przez uczynki. Dopiero reformacja i nauczanie Marcina Lutra odkryła na nowo ten dar kościołowi.
Trzeci przykład. Biblia jest wspaniałym darem dla ludzkości. Przez cały okres apostolski i jeszcze później była czytana i studiowana. Później na skutek odstępstwa kościoła i zletnienia, została zakazana. I znowu dopiero Reformacja przywróciła na nowo ludzkości tę wspaniałą księgę.
Gdyby dary ustały w okresie apostolskim, to Paweł nie miałby racji pisząc, że Koryntianom nie brakuje żadnego daru duchowego (2Kor 1,7), bo przecież nie należeli oni do grona apostolskiego i Paweł nie zachęcałby do ubiegania się o nie, gdyby był świadomy, że niebawem ustaną. Dlatego w niektórych kręgach teorię tę zwaną dyspensacją, uważa się za największą herezję XX wieku.

Drugi: dary ustały, gdy powstał kanon Pisma Świętego.
Zwolennicy tej teorii uważają Biblię za doskonałość, dary zaś za coś cząstkowego a zatem i przemijającego. Tym się kierując uważają, że skoro Biblia jest czymś doskonałym, nie ma sensu ubiegać się o coś cząstkowego. Owszem Paweł pisał o cząstkowości, ale w zupełnie innym kontekście. Mówiąc o cząstkowości i doskonałości miał na myśli nasze spotkanie z Chrystusem. To właśnie wtedy cała nasza wiedza, poznanie, proroctwa itd. wszystko przeminie, gdy zobaczymy Go twarzą w twarz. Gdyby Paweł miał na myśli przemijalność darów, to nie zachęcałby zboru w Koryncie by usilnie zabiegali o dary.

Trzeci: Dary ustały, gdy świat stał się chrześcijański
Według tej teorii dary były potrzebne do zewangelizowania świata i skoro świat już został z ewangelizowany, dary ustały. Jest to najsłabszy argument, bo przecież wiadomo, że całe połacie ziemi, miliony ludzi, nigdy nie słyszały o Jezusie. Jan Paweł II stwierdził, że nawet tzw. świat chrześcijański na nowo potrzebuje reewangelizacji.

Postawy wobec darów ducha świętego

Istnieją dwie diametralnie różne od siebie postawy wobec darów Ducha:

Zabranianie manifestowania darów Ducha
Postawa ta bierze się z panicznej obawy przed nadużyciami i falsyfikatami. Bojąc się fałszywych proroków, zabrania się w ogóle prorokowania. Bojąc się fałszywych języków, zabrania się w ogóle modlitwy językami. Jest to przysłowiowe wylewanie dziecka z kąpielą. Postępując w ten sposób możemy dojść do niesamowitego paradoksu. Ponieważ są fałszywi nauczyciele, nie będziemy w ogóle nauczać. Ponieważ jest fałszywa ewangelia, nie będziemy w ogóle ewangelizować. Ponieważ są fałszywi mesjasze, nie będziemy w ogóle głosić o Mesjaszu. Ponieważ są trujące grzyby, nie będziemy w ogóle jeść grzybów. Postawa taka jest postawą pozbawioną wiary w ochronę i zabezpieczenie przez Wszechmogącego. Nie wolno bardziej wierzyć w możliwości ducha zwodniczego niż w możliwości Ducha Świętego. To właśnie dlatego, że są prawdziwi prorocy, pojawiają się i fałszywi. Dlatego, że jest prawdziwy Mesjasz pojawiają się i fałszywi. Gdyby nie było prawdziwych dolarów czy złotych polskich, nie było by i fałszywych, podrabianych. Nikt w obawie przed fałszywymi złotówkami nie zrzeka się co miesięcznej wypłaty.

Druga postawa to stawianie darów ponad Słowo Boże
Należy bezwzględnie pamiętać, że jedynie Słowo Boże - owe 66 ksiąg - jest nieomylne i w pełni natchnione. Dlatego żaden punkt programu w nabożeństwie nie może spychać Słowa Bożego na margines. Prawdziwe, autentyczne dary zawsze potwierdzają Słowo Boże, domagają się jego dominacji, a nie zaprzeczają jego prawdom. To Słowo decyduje o prawdziwości darów, a nie dary o prawdziwości Słowa. Nie wolno uznawać za prawdziwe czegoś, co jest niezgodne ze Słowem.

Adoracja darów a nie Dawcy
Nie jest dobrą postawą czekanie na dary: uzdrowienie, proroctwo a nie na Lekarza lub Ducha Świętego. Centralnym punktem nabożeństwa ma być oczekiwanie na Ducha Świętego, Słowo a nie na dary. Postawa taka z całą pewnością zasmuca Dawcę. Nie oczekujemy na dary a na Dawcę. Niektórzy sprawiają wrażenie jakoby Duch Święty był do ich dyspozycji i na ich zawołanie, i że mogą się Nim posługiwać gdzie chcą i jak chcą. Tymczasem manifestacja darów Ducha nie jest zależna od woli człowieka, ale od woli Ducha.

Rozpoznawanie obdarowania

Wspomniałem już, że choć w Piśmie Świętym znajdujemy zachętę, aby usilnie starać się o dary Ducha, to jednak nie znajdujemy wskazówek, w jaki sposób to robić. I chyba dlatego w różnych grupach mają miejsce różne metody odkrywania obdarowania. Są kręgi, w których uważa się, że to człowiek decyduje, jaki dar chce mieć. Postawa taka prowadzi do niebezpiecznego zjawiska, bo większość wybiera sobie dary najbardziej spektakularne, jak np. czynienie cudów, dary uzdrawiania itd. Czasem wynika to wyłącznie z pobudek egoistycznych, by być widzianym, popularnym i podziwianym. Zwolennicy tej metody zapominają, że to nie człowiek decyduje o rozdziale darów, ale Duch Święty rozdziela jak chce: Wszystko to zaś sprawia jeden i ten sam Duch, rozdzielając każdemu poszczególnie jak chce (1Kor 12,11). Duch Święty zna ludzkie predyspozycje i udziela obdarowania według możliwości wierzącego. Nie każdy potrafi trwać w pokorze będąc przez Boga używanym, a Bogu bardziej zależy na nas, niż na tym, co robimy.

W Starym Testamencie znajdujemy zdumiewającą wypowiedź Boga skierowaną do Izraela: Lecz Pan, Bóg twój, będzie wypędzał te narody przed tobą po trosze; nie będziesz mógł ich szybko wytępić, aby dzikie zwierzęta nie rozmnożyły się przeciwko tobie (5M 7,22). O co chodzi w tym stwierdzeniu Boga? Chodzi o to, że gdyby naraz darowana im została cała ziemia, przestaliby czuwać, popadliby w pychę; a tak musieli bezustannie być uzależnieni od Boga: Gdzie będziesz jadł do syta i błogosławił Pana, Boga twego, za tę piękną ziemię, którą ci dał. Bacz, abyś nie zapomniał Pana, Boga twego, zaniedbując jego przykazania, prawa i ustawy, które ci dziś nadaję. Aby gdy się najesz do syta, gdy pobudujesz sobie piękne domy, gdzie będziesz mieszkał, I gdy twoje bydło i trzody rozmnożą się, i gdy będziesz posiadał wiele srebra i złota, i wszystkiego będziesz miał wiele, Serce twoje nie stało się wyniosłe oraz abyś nie zapomniał Pana, Boga twego, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, z domu niewoli, Który cię prowadził przez tę wielką i straszną pustynię, gdzie były węże jadowite i skorpiony; przez bezwodne pustkowie, gdzie wydobył dla ciebie wodę z krzemiennej skały; Który na pustyni karmił cię manną, której nie znali twoi ojcowie, aby cię upokorzyć i aby cię doświadczyć, lecz w przyszłości obrócić ci to ku dobremu. Abyś nie mówił w swoim sercu: Moja moc i siła mojej ręki zdobyła mi to bogactwo. (5M 8,10-17).

Bliższe mojemu zrozumienie jest twierdzenie, że mieszkający w nas Duch Święty, przebywa tam ze wszystkimi swoimi darami. Nie zostawił On ich przecież w niebie ani w żadnej innej przechowalni. W tej sytuacji w zależności od potrzeby i Jego uznania, może objawiać przez wierzącego różne dary. Jeśli zachodzi potrzeba objawienia np. daru rozeznania duchów, albo prorokowania i wierzący oczkuje na pomoc i wsparcie, Duch Święty pośpiesza z pomocą jak chce i przez kogo chce. Nie oznacza to jednak, że tak będzie już zawsze. Wcześniej powiedziałem, że dary Ducha są to chwilowe manifestacje, które mogą, ale nie muszą się powtarzać.